Tojad to najbardziej trująca roślina w Polsce. Jednak z upodobaniem sadzimy ją w ogrodach

Choć zachwyca niebieskimi kwiatami, lepiej jej nie dotykać. Tojad, nazywany też mordownikiem, jest jedną z najpiękniejszych, ale i najbardziej niebezpiecznych roślin w Polsce. Zadziwia swoją urodą, ale skrywa śmiercionośny sekret, o którym wielu ogrodników nie wie.

Tojad – piękny i zdradliwy

Tojad (Aconitum), często spotykany w polskich ogrodach, wygląda bardzo efektownie. Wysokie pędy, charakterystyczne kwiaty przypominające hełmy i głęboka barwa przyciągają wzrok. Roślina zakwita latem i długo utrzymuje ozdobne walory. Najczęściej widujemy odmiany o fioletowych lub niebieskich kwiatach, choć występują także białe i żółte. Gdy patrzymy na rabaty z tojadem, trudno podejrzewać, że mamy do czynienia z tak toksyczną rośliną. W rzeczywistości jednak każda jej część zawiera alkaloidy, które mogą być śmiertelnie trujące. Dotyczy to zwłaszcza korzeni i liści, ale nawet kontakt ze skórą może być niebezpieczny. Już starożytni Grecy znali właściwości tojadu i wykorzystywali go do zatruwania strzał. W średniowieczu stosowano go jako truciznę dla wrogów. Dziś rzadko zdajemy sobie sprawę z zagrożenia.

Gdzie rośnie i dlaczego go sadzimy

W naturze tojad występuje w górach i na wilgotnych łąkach. Spotykamy go w Tatrach, Bieszczadach i Sudetach. Lubi półcień i próchniczą, wilgotną glebę. Nie wymaga intensywnej pielęgnacji, dlatego tak chętnie wprowadzamy go do ogrodów. Wysokość pędów – czasem ponad półtora metra – sprawia, że świetnie nadaje się na tło rabat. Kwiaty przyciągają zapylacze i długo utrzymują się na łodygach. Dla ogrodników to duży atut. Jednak sadząc tojady, rzadko pamiętamy o ich toksyczności. Często nie informujemy o tym innych domowników. Zdarza się, że dzieci lub zwierzęta mają z nimi kontakt. A to może być groźne. Szczególnie niebezpieczne jest mylenie tojadu z innymi roślinami. Jego młode pędy mogą przypominać natkę pietruszki, a samą roślinę możemy pomylić z ostróżką. Takie pomyłki kończyły się tragicznie.

Tojad rośnie w Polsce w stanie naturalnym. To nie bajka – ta piękna roślina zawiera silną truciznę
Tojad rośnie w Polsce w stanie naturalnym. To nie bajka – ta piękna roślina zawiera silną truciznę / Fot. Pixabay.com

Co zawiera tojad i jak działa na organizm

Głównym toksycznym związkiem w tojadu jest akonityna. To alkaloid, który działa bardzo szybko. Już minimalna ilość może wywołać poważne objawy zatrucia. Po spożyciu pojawiają się mrowienia, zawroty głowy i trudności w oddychaniu. Zatrzymanie akcji serca następuje w ciągu kilku godzin. Kontakt ze skórą także może być niebezpieczny, bo substancja wchłania się przez naskórek. Objawy mogą wystąpić nawet przy dłuższym dotykaniu liści gołymi rękami. Dlatego prace ogrodowe z tojadem wymagają rękawic.

W medycynie stosuje się wyciągi z tej rośliny, ale tylko w kontrolowanych warunkach. Ich działanie przeciwbólowe wykorzystywano w XIX wieku, zanim odkryto bezpieczniejsze środki. Dziś tojad funkcjonuje głównie jako ciekawostka toksykologiczna. Mimo to wciąż uprawiamy go dla ozdoby, czasem nie zdając sobie sprawy z ryzyka.

Jak uniknąć zagrożenia

Tojad może bezpiecznie rosnąć w ogrodzie, jeśli zachowamy ostrożność. Wybierając miejsce, warto unikać sąsiedztwa ścieżek i placów zabaw. Dobrze jest oznaczyć roślinę, zwłaszcza jeśli w ogrodzie przebywają dzieci. Prace przy pielęgnacji tojadu należy zawsze wykonywać w rękawicach. Nie należy dotykać twarzy podczas przycinania pędów. Po zakończeniu pracy trzeba dokładnie umyć ręce. Rośliny nie wolno kompostować razem z innymi resztkami. Najlepiej spalić suche części lub wyrzucić do odpadów zmieszanych. Jeśli podejrzewamy zatrucie, trzeba jak najszybciej skontaktować się z lekarzem. W przypadku dzieci liczy się każda minuta. Zazwyczaj leczenie polega na łagodzeniu objawów i podtrzymywaniu funkcji życiowych. Antidotum na akonitynę nie istnieje.

Mimo wszystko – fascynacja trwa

Tojad ma w sobie coś, co przyciąga uwagę. Może to kwestia jego historii, może wyglądu. Roślina była obecna w mitologii i literaturze. Wierzono, że wyrósł z piany Cerbera, psa strzegącego Hadesu. W kulturze europejskiej pojawiał się jako symbol trucizny, ale też tajemnicy. Dziś coraz więcej osób interesuje się roślinami trującymi. Pojawiają się książki i blogi poświęcone toksycznym ogrodom. Tojad zajmuje w nich poczesne miejsce. Może więc warto spojrzeć na niego z dystansem. Docenić piękno, ale nie zapominać o zagrożeniu. To jedna z tych roślin, które uczą nas szacunku do natury. Bo nawet najładniejszy kwiat może kryć coś niebezpiecznego.

Podziel się swoją opinią