Kwiaty z babcinego ogródka wracają do łask. Ich zapach przyćmi najlepsze perfumy

Choć przez lata zapomniana, dziś znów zdobi ogrody, balkony i miejskie rabaty. Lewkonia – pachnąca klasyka sprzed lat – zachwyca wyglądem i intensywnym aromatem. Łączy w sobie urok dawnych czasów i prostotę uprawy, której dziś tak potrzebujemy.

Znów chcemy czuć zapach ogrodu

Lewkonia to roślina, której wielu z nas nie kojarzy z nazwy. Ale gdy zobaczymy jej kwiaty i poczujemy zapach, natychmiast przypomnimy sobie dzieciństwo. Kojarzy się z ogrodem babci, z latem spędzanym na wsi i wieczorami, kiedy powietrze było ciężkie od kwiatowych aromatów. Dziś, po latach dominacji egzotycznych roślin i nowoczesnych kompozycji, wracamy do klasyki. Lewkonia staje się modna, bo tęsknimy za prostymi, ale silnymi doznaniami. Chcemy nie tylko patrzeć, ale i czuć. Jej intensywny zapach, szczególnie wieczorem, sprawia, że zwykły balkon zamienia się w pachnący zakątek. Dlatego coraz częściej sadzimy ją w skrzynkach, na grządkach i miejskich rabatach. Bo kwiaty, które kiedyś uważano za staromodne, znów nas zachwycają.

Zobacz także: Lawenda czy kocimiętka? Które fioletowe kwiaty posadzić na rabacie?

Jak wygląda lewkonia

Lewkonia należy do rodziny kapustowatych, choć trudno w to uwierzyć, patrząc na jej kwiaty. Występuje w wielu odmianach i kolorach – od śnieżnej bieli, przez delikatne róże, aż po głęboki fiolet. Jej kwiaty są pełne, gęsto osadzone na sztywnych łodygach. Tworzą zwartą, pionową formę, dzięki czemu łatwo ją rozpoznać. Liście są szarozielone, lekko owłosione, co dodaje roślinie nieco surowego uroku. Najczęściej uprawiana jest lewkonia letnia, ale spotykamy też odmiany dwuletnie i wieloletnie. Jej pokrój sprawia, że świetnie sprawdza się jako roślina tła – ładnie kontrastuje z niższymi gatunkami. Ale równie dobrze wygląda w pojedynczych grupach, tworząc kolorowe, pachnące akcenty. Dobrze komponuje się z innymi roślinami wiejskimi – malwami, ostróżkami czy kosmosami.

Kwiaty jak dawniej, zapach jak marzenie. Lewkonia robi furorę w ogrodach
Kwiaty jak dawniej, zapach jak marzenie. Lewkonia robi furorę w ogrodach / Fot. Pixabay.com

Czym pachnie lewkonia

To, co wyróżnia lewkonię spośród innych kwiatów, to jej niezwykły zapach. Najsilniej pachnie wieczorem i wczesnym rankiem, kiedy powietrze jest chłodniejsze. Aromat lewkonii jest słodki, intensywny, lekko przypominający wanilię i migdały. Przypomina stare, klasyczne perfumy, których już nie produkują. To zapach, który natychmiast przenosi nas w czasie. W ogrodzie przyciąga nie tylko ludzi, ale i owady zapylające. Wieczorami wokół lewkonii krążą ćmy, które przyciąga jej woń. W miastach, gdzie powietrze bywa ubogie w naturalne zapachy, lewkonia działa jak odświeżenie zmysłów. Dlatego warto sadzić ją w miejscach, gdzie często przebywamy – blisko tarasu, altany lub ławek w ogrodzie. Jej zapach potrafi poprawić nastrój i dodać chwilom niezwykłego uroku.

Babcia siała ją co roku. Dziś znów podbija nasze ogrody
Babcia siała ją co roku. Dziś znów podbija nasze ogrody / Fot. Canva.com

Uprawa bez tajemnic

Lewkonia nie jest trudna w uprawie, choć ma swoje wymagania. Lubi stanowiska słoneczne i osłonięte od wiatru. Najlepiej rośnie w żyznej, dobrze przepuszczalnej glebie, lekko wapiennej. Wysiewamy ją wczesną wiosną do skrzynek lub wprost do gruntu, zależnie od odmiany. Roślina kiełkuje dość szybko, ale początkowo rośnie wolno. Gdy osiągnie kilka centymetrów, warto ją przepikować. W pełni rozkwita latem i kwitnie przez kilka tygodni. Regularne usuwanie przekwitłych kwiatostanów przedłuża jej dekoracyjność. Warto ją podlewać umiarkowanie, unikając przesuszenia. Dobrze reaguje na nawożenie, szczególnie w fazie kwitnienia. Może być uprawiana w gruncie, ale świetnie radzi sobie także w donicach. Dzięki temu możemy cieszyć się jej urokiem nawet na niewielkim balkonie. Często bywa uprawiana jako jednoroczna, ale niektóre odmiany przetrwają zimę, jeśli je odpowiednio zabezpieczymy.

Zobacz także: Nie tylko budleja! Trojeść pachnie wanilią, a motyle ją kochają

Roślina o długiej historii

Lewkonia to nie nowinka ogrodnicza. Znana była już w starożytności, a swoją nazwę zawdzięcza lekarzowi – Leonicenusowi. W średniowieczu uprawiano ją nie tylko dla ozdoby, ale też dla zapachu. Stosowano ją jako naturalny odświeżacz powietrza w domach i klasztorach. W XIX wieku była obowiązkowym elementem każdego wiejskiego ogródka. Znajdowała się też w bukietach ślubnych i wiązankach komunijnych. Potem na chwilę zniknęła z ogrodów, wyparta przez bardziej egzotyczne gatunki. Dziś wraca, bo szukamy w ogrodzie czegoś więcej niż nowości. Chcemy, by rośliny miały duszę i historię. Lewkonia, ze swoim wiejskim rodowodem, idealnie wpisuje się w ten trend. Wraz z nią wracają inne zapomniane gatunki – nagietki, nasturcje i maki.

Gdzie ją posadzić

Lewkonia świetnie sprawdzi się na rabacie kwiatowej, wśród innych gatunków sezonowych. Możemy posadzić ją w grupach, by stworzyć wyraźny, pachnący akcent. Pasuje do ogrodów w stylu rustykalnym, ale także do nowoczesnych aranżacji, które lubią kontrasty. W donicach dobrze wygląda w towarzystwie pelargonii, werbeny czy lawendy. Warto zadbać o jej ekspozycję – sadźmy ją tam, gdzie będziemy mogli poczuć zapach. Jeśli mamy balkon wychodzący na zachód, to idealne miejsce. Wieczorne słońce podkreśli jej aromat i kolor. Nawet w małej przestrzeni potrafi stworzyć nastrój prawdziwego ogrodu. Działa na zmysły, uspokaja i przywołuje wspomnienia. Lewkonia to kwiat nie tylko do oglądania – to roślina, którą się przeżywa.

 

Dziękuję za przeczytanie mojego artykułu do końca 🙂 Podobał się? Dodaj Rosliny.Poradzimy24.pl jako ulubione źródło w Google!

Podziel się swoją opinią