Róża pomarszczona jest obcym gatunkiem inwazyjnym. Czy warto sadzić różę pomarszczoną w ogrodzie?

Róża pomarszczona może wydawać się idealnym wyborem do ogrodu. Jest odporna na mróz i szkodniki, ma piękne kwiaty i owocuje obficie. Jednak nie wszyscy wiedzą, że ten krzew jest uznawany w Polsce za obcy gatunek inwazyjny. Choć przez wiele lat sadziliśmy ją bez refleksji, dziś wiemy, że może zagrażać naszej rodzimej przyrodzie. Warto zastanowić się, czy rzeczywiście powinniśmy mieć ją w ogrodzie.

Co to są obce gatunki inwazyjne

Obce gatunki inwazyjne to rośliny, które nie pochodzą z danego obszaru. Zostały wprowadzone przez człowieka – celowo lub przypadkowo. W nowym środowisku szybko się rozprzestrzeniają i wypierają rośliny rodzime. Rośliny inwazyjne często nie mają naturalnych wrogów, więc rosną intensywnie i bez ograniczeń. Skutki ich obecności bywają poważne. Zmieniają skład gatunkowy siedlisk, ograniczają dostęp do światła innym roślinom, wpływają na erozję gleby lub przyczyniają się do zaniku gatunków chronionych. W wielu przypadkach prowadzą do utraty bioróżnorodności. Dlatego w Unii Europejskiej stworzono listy gatunków inwazyjnych, których nie wolno uprawiać ani wprowadzać do środowiska. Róża pomarszczona w Polsce ma status rośliny średnioinwazyjnej. Aktualnie nie ma zakazu sadzenie tej rośliny w ogrodach, ale postulowana jest kontrola i zwalczanie róży pomarszczonej na obszarach chronionych.

Zobacz także: Tojad to najbardziej trująca roślina w Polsce. Jednak z upodobaniem sadzimy ją w ogrodach

Skąd do Polski przybyła róża pomarszczona

Róża pomarszczona, czyli Rosa rugosa, pochodzi z Azji Wschodniej. Występuje naturalnie na wybrzeżach Japonii, Chin, Korei i Rosji. Do Europy trafiła w XIX wieku. Nazywana jest też różą japońską albo różą fałdzistolistną.

W Polsce po raz pierwszy została odnotowana w 1913 roku Sprowadzono ją ze względu na ozdobne kwiaty i odporność na niekorzystne warunki. Szybko stała się popularna w ogrodach i parkach. Ceniliśmy ją za niewielkie wymagania i zdolność do regeneracji. Sadziło się ją też na wydmach, wałach przeciwpowodziowych i wzdłuż dróg. Miała zabezpieczać glebę przed erozją i tworzyć gęste, trwałe zarośla. Nie przypuszczaliśmy, że tak dobrze zadomowi się w naszym klimacie. Z czasem zaczęła wymykać się spod kontroli. Jej nasiona rozsiewają się z pomocą ptaków. Kłącza rozrastają się pod ziemią i wypuszczają nowe pędy z dużej odległości od rośliny macierzystej. W efekcie róża pomarszczona z łatwością kolonizuje nowe tereny. Krzewy osiąga wysokość 100 – 200 cm. Rośnie bardzo szybko i tworzy gęste skupiska.

Róża pomarszczona (Rosa rugosa)
Róża pomarszczona (Rosa rugosa) / Fot. Pexels.com

Dlaczego róża pomarszczona jest niebezpieczna

Róża pomarszczona rośnie bardzo szybko. Tworzy gęste zarośla, przez które inne rośliny nie mają szans się przebić. Jej liście są odporne na choroby i nie są zjadane przez miejscowe zwierzęta. Krzew wytwarza mnóstwo owoców, z których każda zawiera wiele nasion. Te z kolei są rozprzestrzeniane przez ptaki. Gdy róża raz się zadomowi, bardzo trudno się jej pozbyć. Wypiera gatunki rodzime, które nie mają szans konkurować z jej siłą wzrostu. Problem dotyczy szczególnie siedlisk nadmorskich i przybrzeżnych. Tam róża niszczy cenne zbiorowiska roślinne, w tym te objęte ochroną. Zmienia też strukturę gleby i mikroklimat, co wpływa negatywnie na inne organizmy.

W Polsce jest szczególnie groźna dla wydm nadmorskich i muraw napiaskowych. W tych miejscach jej obecność może doprowadzić do zaniku cennych siedlisk i zmniejszenia różnorodności gatunkowej. Jej zwalczanie jest trudne i kosztowne. Trzeba usuwać nie tylko nadziemne części rośliny, ale też system korzeniowy. Często konieczne są działania chemiczne lub wieloletnie koszenie, które musi być regularnie powtarzane. Jednorazowe koszenie powoduje bardziej intensywny wzrost roślin.

Róża pomarszczona tworzy gęste skupiska, która zagrażają rodzimym roślinom
Róża pomarszczona tworzy gęste skupiska, która zagrażają rodzimym roślinom / Fot. Pixabay.com

Co sadzić zamiast róży pomarszczonej

Chociaż róża pomarszczona kusi odpornością i dekoracyjnością, warto szukać alternatyw. W naszych ogrodach dobrze sprawdzają się gatunki rodzime. Możemy sięgnąć po dziką różę, tarninę lub głogi. Te krzewy także pięknie kwitną, są przyjazne dla owadów i ptaków. Nie zagrażają środowisku, a wręcz wspierają jego równowagę. Jeśli zależy nam na roślinach odpornych na trudne warunki, dobrym wyborem będzie też rokitnik. W ogrodach naturalistycznych sprawdzą się również tawuły i kaliny. Ważne, by wybierać rośliny nie tylko ze względu na wygląd, ale też na ich wpływ na przyrodę.

Zobacz także: Czy z krokusów rosnących w Polsce można uzyskać szafran?

Róża pomarszczona przez wiele lat nie była uznawana za szkodliwą. Dziś mamy jednak wiedzę, która pozwala lepiej zrozumieć jej działanie. Wybierając odpowiednie gatunki, chronimy środowisko i nie dokładamy pracy przyszłym pokoleniom. Pamiętajmy, że nawet mały ogród może wpływać na otaczającą przyrodę. Zamiast kierować się tylko wyglądem rośliny, zwróćmy uwagę na jej pochodzenie i właściwości. W ten sposób sadzimy odpowiedzialnie.


Źródła:

  • www.gov.pl/web/gdos/rosa-rugosa—roza-pomarszczona,
  • www.ogrod.uw.edu.pl/baza-wiedzy/roza-pomarszczona-3/

Podziel się swoją opinią