3 żelazne rośliny zimozielone pod drzewa. Barwinek, kopytnik i bluszcz, czyli ziezawodny zestaw do głębokiego cienia

Barwinek pospolity (Vinca minor), kopytnik europejski (Asarum europaeum) i bluszcz pospolity (Hedera helix) to trzy rośliny, które radzą sobie tam, gdzie większość gatunków szybko zamiera. Tworzą zielone dywany nawet pod gęstymi koronami drzew, a ich pielęgnacja wymaga jedynie drobnych działań. Poradzimy, jak wykorzystać te żelazne rośliny zimozielone pod drzewa i w najciemniejszych zakątkach ogrodu.

Barwinek, kopytnik i bluszcz – rośliny okrywowe na każdą porę roku

Barwinek, kopytnik i bluszcz zachowują liście zimą, dlatego zapewniają zieleń przez cały rok nawet w głębokim cieniu. Możemy łączyć je w jednym miejscu, bo różnią się tempem wzrostu i wysokością. Dzięki temu szybko zakryją puste przestrzenie pod drzewami, gdzie gleba jest sucha, jałowa i trudna do uprawy.

Pod koronami drzew panują warunki podobne do runa leśnego, więc warto odtwarzać tę naturalną strukturę. W tradycji ogrodniczej Europy Środkowej barwinek uznawano za roślinę ochronną, a kopytnik stosowano w ludowych naparach. Są to rośliny z naszej strefy klimatycznej, dlatego łatwo zadomawiają się w naszych ogrodach.

Zobca ztakże: Cień i wilgoć – to wszystko, czego potrzebuje. Czosnek niedźwiedzi lubi w ogrodzie prostotę

Barwinek – najlepszy wybór do szybkiego zazielenienia cienistych miejsc

Barwinek tworzy niskie kobierce i wypuszcza długie, płożące się pędy. Najlepiej radzi sobie tam, gdzie chcemy szybko i bez wysiłku uzyskać gęstą zimozieloną okrywę. Pod koronami drzew sprawdza się idealnie, bo znosi czasową suszę i słabą glebę.

Możemy sadzić go wiosną lub jesienią. Warto ściółkować go liśćmi – wykorzystujemy to, co samo spada z drzew. Ograniczymy parowanie wody i poprawimy warunki wzrostu. Roślina zakwita już wczesną wiosną, dzięki czemu budzi życie tam, gdzie światła jest najmniej. Dodatkowo mamy gotową dekorację do wielkanocnych stroików. Ta roślina to „must have” do koszyczka ze święconką.

Fioletowe kwiaty barwinka pojawiają się już wczesną wiosną
Roślina zakwita już wczesną wiosną, dzięki czemu budzi życie tam, gdzie światła jest najmniej / Fot. Pexels.com

Kopytnik – eleganckie liście do najciemniejszego miejsca w ogrodzie

Kopytnik europejski rośnie wolniej niż barwinek, ale ma wyjątkowe, błyszczące liście. To roślina, która najlepiej znosi głęboki cień i suche runo pod starymi drzewami. W naturalnych lasach porasta miejsca, gdzie światło dociera jedynie przez chwilę w ciągu dnia. W naszym ogrodzie warto sadzić go w większych grupach. Lubi próchnicze podłoże, więc dobrze działa regularne dokładanie warstwy liści.

Kopytnik najlepiej znosi głęboki cień i suche runo pod starymi drzewami
Kopytnik najlepiej znosi głęboki cień i suche runo pod starymi drzewami / Fot. Canva.com

Bluszcz – zimozielona klasyka pod drzewa, wokół pni, studni i na żywołoty

Bluszcz pospolity to prawdziwy mistrz przetrwania. Najlepiej radzi sobie tam, gdzie gleba jest sucha, a cień wyjątkowo głęboki. Ceni stabilne warunki pod drzewami i stopniowo tworzy zwarte dywany.

Możemy prowadzić go również po pniach, lecz warto pilnować, aby nie zachodził na młode drzewa z cienką korą. Bluszcz bywa schronieniem dla ptaków zimą, dlatego chętnie sadzimy go w miejscach, gdzie chcemy poprawić bioróżnorodność. Sprawdzi się także jako roślina okrywowa na betonowe lub murowane elementy architektury ogrodowej (np. kręgi studzienne, piwniczki). Jest także stosowany jako roślina na żywopłoty i także tam doskonale spełnia swoją rolę.

Bluszcz bywa schronieniem dla ptaków zimą, dlatego warto posadzić go w ogrodzie
Bluszcz bywa schronieniem dla ptaków zimą, dlatego warto posadzić go w ogrodzie / Fot. Canva.com

Jak sadzić rośliny zimozielone pod drzewa, by dobrze rosły?

Najważniejsza jest ściółka z liści lub kompostu, która zatrzymuje wilgoć i tworzy próchnicę. Pod drzewami gleba często jest uboga, więc ściółkowanie działa jak naturalny nawóz.

Dobrze też podlewać rośliny w pierwszym sezonie po posadzeniu. Korzenie drzew pobierają większość dostępnej wody, więc młode sadzonki potrzebują wsparcia. Później poradzą sobie same nawet w trudnych warunkach.

Gdzie najlepiej wykorzystać barwinek, kopytnik i bluszcz?

Najlepiej sprawdzają się na skarpach, pod drzewami i w cienistych zakątkach ogrodu, gdzie klasyczne byliny szybko marnieją. Łączymy je tak, aby wolniejszy kopytnik nadawał strukturę, środkowy barwinek rozszerzał się równomiernie, a bluszcz tworzył tło. Takie zestawienie daje stabilną, niskoobsługową okrywę na lata. Tworzymy w ten sposób ogrodowy fragment lasu, który nie wymaga częstego podlewania ani intensywnej pielęgnacji.

Podziel się swoją opinią