Lawenda lubi słońce, suchość i ubogą glebę. Mimo to czasem potrzebuje wsparcia i dokarmienia. Zamiast kupować gotowe nawozy, sięgnijmy po coś, co mamy pod ręką. Te kuchenne odpady, które zwykle wyrzucamy, a mogą pomóc roślinie pięknie kwitnąć. Wystarczy kilka prostych kroków, by przygotować domowy nawóz i nie marnować resztek.
Spis treści
Lawenda – roślina, która kocha oszczędność
Uprawa lawendy nie wymaga wiele. To roślina śródziemnomorska, przyzwyczajona do trudnych warunków. Nie lubi mokrej ziemi i nie potrzebuje częstego podlewania. Za to dobrze reaguje na lekkie, zasadowe podłoże. W naszym ogrodzie lub na balkonie potrafi rosnąć przez wiele lat.
Czasem jednak widzimy, że roślina słabnie. Liście szarzeją, kwiatów jest mniej, a całe kępy tracą zwartość. To może być znak, że brakuje wapnia. Tutaj z pomocą przychodzą nam zwykłe skorupki jajek. Wapń w nich zawarty wspomaga wzrost, poprawia strukturę gleby i wzmacnia łodygi.
Zobacz także: Lawenda czy kocimiętka? Które fioletowe kwiaty posadzić na rabacie?
Co dają lawendzie skorupki jajek?
Skorupki jajek to cenne źródło wapnia. Zawierają też magnez i fosfor, choć w mniejszych ilościach. Działają wolno, ale skutecznie. Wprowadzając je do gleby, poprawiamy jej strukturę i podnosimy pH. To ważne, bo lawenda nie lubi kwaśnej ziemi. Wapń neutralizuje kwasowość i sprawia, że roślina lepiej pobiera składniki odżywcze.
Wapń wzmacnia też system korzeniowy. Dzięki niemu lawenda jest bardziej odporna na suszę. Lepsze korzenie to silniejsze kwitnienie. Skorupki poprawiają napowietrzenie gleby i pomagają zatrzymać wodę tam, gdzie potrzeba. Dodatkowo odstraszają niektóre szkodniki, na przykład ślimaki.

Jak przygotować nawóz ze skorupek?
Skorupki jajek zbieramy przez kilka dni lub tygodni. Przed użyciem warto je dobrze wysuszyć. Możemy zostawić je na parapecie lub lekko podpiec w piekarniku. Dzięki temu nie będą pleśnieć. Suche skorupki kruszymy w dłoniach albo blendujemy na proszek. Im drobniej, tym szybciej zadziałają.
Taki proszek rozsypujemy wokół lawendy, lekko mieszając go z wierzchnią warstwą ziemi. Możemy też przygotować z niego płynną odżywkę. Wystarczy zalać skorupki wodą i odstawić na kilka dni. Po przecedzeniu podlewamy tym roztworem roślinę. Działa wolniej niż syntetyczne nawozy, ale jest bezpieczny i naturalny.
Zobacz także: Ile razy kwitnie lawenda. Co zrobić, by zakwitła po raz drugi
Kiedy i jak często warto stosować nawóz?
Najlepszy czas na podanie nawozu to wczesna wiosna. Wtedy roślina zaczyna intensywnie rosnąć. Skorupki możemy stosować także później, ale z umiarem. Dwa lub trzy razy w sezonie wystarczy. Nie chodzi o to, by przesadzić, tylko delikatnie wesprzeć rozwój.
Wapń uwalnia się powoli, dlatego nie zobaczymy efektów od razu. Zauważymy je po kilku tygodniach. Kwiaty będą bardziej intensywne, a liście zdrowe i srebrzyste. Lawenda odpłaci się pięknym wyglądem i zapachem. Warto cierpliwie czekać na rezultaty.
Co jeszcze możemy zrobić dla naszej lawendy?
Nawóz to tylko jeden z elementów pielęgnacji. Równie ważne jest miejsce. Lawenda potrzebuje słońca. Rośnie najlepiej tam, gdzie ziemia jest lekka i przepuszczalna. Jeśli mamy glinę, warto dodać piasku lub drobnego żwiru. To poprawi drenaż i pomoże uniknąć gnicia korzeni.
Roślinę warto też regularnie przycinać. Robimy to po kwitnieniu, by pobudzić wzrost. Tniemy ją nisko, ale nie do zdrewniałych pędów. Dzięki temu zachowa kulisty kształt i będzie lepiej kwitła w przyszłym roku. Przycinanie i naturalne nawożenie to duet, który daje najlepsze efekty.













