Lawenda i kocimiętka to rośliny, które często goszczą w naszych ogrodach. Obie mają piękne kwiaty, przyciągają owady zapylające i wydzielają intensywny zapach. Każda z nich ma swoje zalety i wady, dlatego warto zastanowić się, która lepiej sprawdzi się w naszym ogrodzie. Czy lepsza będzie aromatyczna lawenda, czy może wszechstronna kocimiętka? Przyjrzyjmy się bliżej obu roślinom.
Spis treści
Lawenda – królowa aromatów
Lawenda to roślina, którą kojarzymy z fioletowymi polami Prowansji. Jej największą zaletą jest intensywny zapach, który odstrasza komary i mole, a przyciąga pszczoły oraz motyle. Możemy ją wykorzystać w kuchni, kosmetyce i aromaterapii. Suszone kwiaty świetnie sprawdzają się jako naturalny środek zapachowy do szaf i poduszek relaksacyjnych.
Uprawa lawendy wymaga słonecznego stanowiska i przepuszczalnej gleby. Nie toleruje nadmiernej wilgoci, dlatego w ciężkich, gliniastych ziemiach może chorować. W chłodniejszym klimacie wymaga okrycia na zimę, zwłaszcza jeśli wybieramy odmiany mniej odporne na mróz. Przycinanie pędów wiosną i po kwitnieniu pozwala zachować ładny pokrój i pobudza roślinę do ponownego zakwitnięcia.

Kocimiętka – nie tylko dla kotów
Kocimiętka jest często kojarzona z rośliną, która wprawia koty w euforię. Jednak to nie jej jedyna zaleta. Ma delikatniejsze kwiaty niż lawenda, ale równie atrakcyjne dla pszczół i motyli. Jest mniej wymagająca pod względem warunków uprawy i dobrze znosi różne typy gleby. Świetnie sprawdza się jako roślina okrywowa, tworząc rozłożyste kępy, które ograniczają wzrost chwastów.
Jej największą zaletą jest odporność na suszę i mrozy. Może rosnąć zarówno na słońcu, jak i w lekkim półcieniu. Dodatkowo zawiera substancje odstraszające komary, choć jej zapach jest mniej intensywny niż lawendy. Regularne przycinanie pobudza ją do bujnego kwitnienia i zapobiega nadmiernemu rozrastaniu się.

Co wybrać do ogrodu?
Decyzja zależy od naszych oczekiwań i warunków, jakie możemy zapewnić roślinom. Jeśli zależy nam na intensywnym zapachu, lawenda będzie lepszym wyborem. Jej aromat działa odprężająco i ma wiele praktycznych zastosowań. Kocimiętka natomiast sprawdzi się tam, gdzie gleba nie jest idealna, a my szukamy rośliny odpornej i niewymagającej.
Obie rośliny przyciągają owady zapylające i mogą stanowić ozdobę ogrodu. Jeśli mamy kota, kocimiętka dostarczy mu dodatkowej radości. Warto też pamiętać, że można posadzić obie rośliny obok siebie, tworząc barwną i pachnącą rabatę, która będzie zarówno dekoracyjna, jak i funkcjonalna.













