Dodaj je do sałatki lub deseru. Nie tylko zdobią ogród, ale są pyszne

Zdarza się, że zachwyca nas potrawa jeszcze zanim jej spróbujemy. Drobne kwiaty na talerzu robią wrażenie i dodają lekkości. Nie są jednak tylko ozdobą. Wiele z nich ma ciekawy smak i właściwości odżywcze. Gdy raz włączymy jadalne kwiaty do kuchni, będziemy chcieli wracać do nich częściej. Smakują świeżo, pachną latem i wyglądają jak z obrazka.

Z ogrodu prosto na talerz

Nie musimy mieszkać na wsi, żeby jeść jadalne kwiaty. Wystarczy balkon, donica lub garść ziół na parapecie. Te kolorowe dodatki do sałatek, deserów czy napojów możemy łatwo wyhodować sami. Kwiaty nie tylko cieszą oczy, ale też wzbogacają smak potraw. Czasem są lekko pikantne, innym razem słodkie jak konfitura. W kuchni stosowano je już dawno temu, zwłaszcza w kuchniach orientalnych i śródziemnomorskich. Teraz wracają na stoły i do restauracji. Coraz częściej pojawiają się w menu i na zdjęciach w mediach społecznościowych.

Nasturcje – jadalne ogniste krople

Nasturcje przyciągają wzrok soczystą czerwienią, pomarańczą i żółcią. Mają charakterystyczny, ostry smak. Trochę przypominają rukolę lub rzeżuchę. Świetnie pasują do sałatek, jajek i past kanapkowych. Możemy dodać je do masła ziołowego albo posypać nimi zupę. Ich smak najlepiej wydobywa się na świeżo, prosto po zerwaniu. Również liście nasturcji można jeść – są jędrne, zielone i lekko pieprzne. Często wykorzystuje się je jako naturalne lekarstwo. Działają przeciwbakteryjnie i wspierają odporność. Gdy sadzimy je na balkonie, odstraszają mszyce i inne szkodniki. To jeden z tych kwiatów, który jednocześnie ozdabia, smakuje i leczy.

Pomarańczowe nasturcje
Nasturcję znane są w kuchni od stuleci / Fot. Pixabay.com

Bratki – kolorowe płatki do deserów

Bratki są nie tylko łatwe w uprawie, ale też wyjątkowo dekoracyjne. Możemy posadzić je na balkonie już w marcu. Nie straszny im śnieg, ani przymrozki. Ich płatki wyglądają jak namalowane akwarelą. Smak mają delikatny, niezbyt wyrazisty. Pasują do kremowych deserów, owoców, ciast i lemoniad. Możemy kłaść je na serniku, posypywać nimi muffiny lub zamrozić w kostkach lodu. Świetnie komponują się z cytrusami i miętą. Bratki zawierają antyoksydanty i witaminę C. Dobrze jest zbierać je z rana, gdy płatki są jędrne i pełne aromatu. Warto pamiętać, by nie jeść bratków z kwiaciarni – mogą być pryskane środkami ochrony roślin. Najlepiej uprawiać je samodzielnie albo kupować z ekologicznych źródeł.

Bratki na trawniku
Bratki kwitnące na trawniku / Fot. Pixabay.com

Róże – klasyka o słodkim zapachu

Płatki róży zna większość z nas w formie konfitury. Ale możemy je dodawać też do herbaty, kremów, lodów czy naleśników. Ich smak zależy od odmiany – niektóre są bardzo pachnące i mają wyraźnie słodki posmak, inne są bardziej neutralne. Najczęściej wykorzystuje się róże damasceńskie i pomarszczone. Zbieramy je rano, w suchy dzień, gdy są w pełni rozwinięte. Płatki dobrze smakują świeże, ale można je też suszyć i używać zimą. Róże działają kojąco na układ nerwowy i wspomagają trawienie. W kuchni warto łączyć je z owocami, migdałami, miodem i wanilią. Dodają potrawom nie tylko smaku, ale i odświętnego charakteru.

Róża pomarszczona (Rosa rugosa)
Róża pomarszczona (Rosa rugosa) / Fot. Pexels.com

Lawenda – prowansalska nuta na słodko i wytrawnie

Lawenda kojarzy się z zapachem szaf i kosmetyków, ale doskonale sprawdza się także w kuchni. Jej kwiaty mają intensywny aromat i lekko gorzki smak, który przypomina tymianek z domieszką mięty. Dobrze łączy się z miodem, cytryną i ciemną czekoladą. Możemy dodać ją do ciastek, herbaty, lemoniady albo użyć jako przyprawy do mięs. Należy jednak zachować umiar – lawenda jest bardzo wyrazista i łatwo zdominuje smak potrawy. Najlepiej stosować ją suszoną, zmieloną lub w postaci syropu. Oprócz smaku i zapachu wnosi do potraw nutę elegancji i prowansalskiego klimatu. Warto mieć ją w ogrodzie lub na balkonie – przyciąga pszczoły i odstrasza komary.

Kwitnąca lawenda.
Kwitnąca lawenda. Pięknie pachnie, przyciąga motyle i odstrasza komary / Fot. Pixabay.com

Zobacz także: Lawenda czy kocimiętka? Które fioletowe kwiaty posadzić na rabacie?

Fiołki – smak delikatności

Fiołki mają subtelny, słodkawy smak i intensywny zapach. Często używa się ich do syropów i cukierków. Możemy je kandyzować lub dodać do herbaty. Dobrze komponują się z białą czekoladą, lodami waniliowymi i jogurtami. W dawnych czasach fiołki były symbolem skromności i wrażliwości. Dziś wracają do kuchni jako naturalny dodatek do deserów. Lubimy ich lekki smak i romantyczny wygląd. Fiołki zawierają witaminę C i olejki eteryczne. Możemy je jeść tylko wtedy, gdy mamy pewność, że nie były traktowane chemicznie. Najlepiej sadzić je samemu lub zebrać z dzikich łąk, z dala od dróg.

Fiołki kwitną wczesną wiosną
Fiołki kwitną wczesną wiosną / Fot. Pixabay.com

Nagietki – złoto ogrodu

Nagietki to jedne z najbardziej uniwersalnych jadalnych kwiatów. Mają lekko gorzkawy, ziołowy smak. Dodajemy je do zup, ryżu, masła i serów. W dawnych czasach zastępowały szafran. Barwią potrawy na żółto i pomarańczowo. Czasem nazywa się je „szafranem biedaków”. Możemy wykorzystać same płatki albo całe główki. Dobrze komponują się z potrawami warzywnymi i ziołowymi.

Nagietki znowu wracają do łask
Znamy je z babcinych ogródków, teraz znowu wracają do łask. Często rosną na rabatach i łąkach kwietnych / Fot. Pixabay.com

Nagietki mają właściwości przeciwzapalne i wspomagają gojenie ran. Nadają się też do naparów i maści domowej roboty. W kuchni sprawdzają się zarówno świeże, jak i suszone. Są trwałe i długo zachowują kolor. Dodatkowo bardzo łatwo możemy hodować je w ogrodzie. Są to kwiaty, które same praktycznie się rozsiewają. Sprawdź, jak uprawić nagietki.

Kwiaty, które zmieniają kuchnię

Gdy raz zaczniemy używać jadalnych kwiatów, trudno będzie z nich zrezygnować. Zmienią nie tylko wygląd potraw, ale też nasze podejście do gotowania. Kwiaty uczą uważności, sezonowości i prostoty. Nie są trudne w uprawie, nie trzeba mieć ogrodu. Wystarczy kilka doniczek i chęci. Dzięki nim nawet zwykła kanapka może stać się czymś wyjątkowym. Kwiaty przypominają, że jedzenie to nie tylko potrzeba, ale też przyjemność i zmysłowe doświadczenie.

Podziel się swoją opinią