Gwiazdę betlejemską, czyli poinsecję, znamy przede wszystkim z grudniowych dekoracji. Jej czerwone przykwiatki i ciemnozielone liście od lat kojarzą się z Bożym Narodzeniem. Choć dziś to roślina powszechnie uprawiana na całym świecie, jej historia sięga odległych tropikalnych regionów Ameryki. Poznajmy, skąd naprawdę pochodzi gwiazda betlejemska i jak zyskała status jednego z najważniejszych symboli świąt.
Spis treści
Gdzie naturalnie rośnie gwiazda betlejemska?
Gwiazda betlejemska, czyli Euphorbia pulcherrima – nazywana jest też wilczomleczem nadobnym, poinsecją nadobną, poinsecją. Czasami nazywana jest wilczomleczem pięknym, jednak nazwa ta jest błędna, ponieważ odnosi się do innej rośliny, uprawianej w donicach – Euphorbia milli, tak zwanej korony cierniowej.
Poinsecja pochodzi z Ameryki Środkowej, głównie z południowego Meksyku i Gwatemali. W naturalnych warunkach rośnie tam jako okazały krzew, osiągający nawet do czterech metrów wysokości. Najczęściej spotykamy ją na zboczach gór i w wilgotnych lasach tropikalnych, w dolinach rzecznych i nad strumieniami. Występuje na wysokości do 2600 m n.p.m.
Jak wygląda poinsecja w naturalnym środowisku?
W tropikalnym klimacie poinsecja rośnie znacznie okazalej niż w doniczce. Dziko rosnące okazy mają intensywnie zielone liście i jaskrawe czerwone przykwiatki, które otaczają drobne, żółte kwiaty. Jej pędy są drzewiaste, a kwiaty pojawiają się w grudniu, gdy dni są krótsze. Właśnie wtedy u rośliny zachodzi proces fotoperiodyzmu, czyli reakcji na długość dnia i nocy. To dlatego w uprawie doniczkowej potrzebuje ograniczonego dostępu do światła, aby wytworzyć barwne przykwiatki. W naturalnych warunkach proces ten zachodzi samoczynnie, dzięki rytmowi dnia i nocy.
W ojczyźnie tej rośliny nazywa się ją „Flor de Nochebuena”, czyli „kwiatem Wigilii”. To określenie nawiązuje do jej kwitnienia w grudniu, gdy w chrześcijańskim Meksyku obchodzona jest Wigilia Bożego Narodzenia.

Wilczomlecz nadobny w kulturze Azteków
Dla miejscowej ludności poinsecja od dawna miała znaczenie symboliczne. Aztekowie wierzyli, że poinsecja to święta roślina. Nazywana była Cuetlaxochitl, czyli „skórzany kwiat”. Aztekowie cenili ją za intensywny kolor i wykorzystywali do barwienia tkanin oraz w celach leczniczych. Sok mleczny rośliny używano między innymi do łagodzenia gorączki. Ozdabiali nią też świątynie, widząc w niej symbol nowego życia dla wojowników poległych w bitwie.
Cuetlaxochitl ma też swoje miejsce w jednej najpopularniejszych legend azteckich. Montezuma, władca Azteków wierzył, że czerwony kolor na przylistkach poinsecji pochodził od kropli krwi azteckiej bogini, której pękło serce.
Jednak najważniejsze znaczenie poinsecja zyskała dopiero w czasach chrześcijańskich, kiedy zaczęto wiązać ją z narodzeniem Jezusa. Tu również pojawia się opowieść związania z gwiazdą betlejemską. Legenda opowiada o biednej dziewczynce, która nie miała prezentu dla Dzieciątka Jezus, więc zebrała na drodze polne gałązki. Gdy złożyła je u stóp ołtarza, gałązki cudownie rozkwitły i nabrały jaskrawej czerwieni. Od tego czasu poinsecje są symbolem Bożego Narodzenia i są używane do dekoracji.

Jak poinsecja dotarła do Stanów Zjednoczonych?
Do Stanów Zjednoczonych poinsecja trafiła w XIX wieku (w 1825 roku). Sprowadził ją Joel Roberts Poinsett, pierwszy ambasador USA w Meksyku. To właśnie od jego nazwiska pochodzi dziś angielska nazwa rośliny – poinsettia. Poinsett był zafascynowany botaniką i często wysyłał do swojego kraju nasiona i sadzonki egzotycznych roślin. W 1828 roku przywiózł do Południowej Karoliny kilka okazów wilczomlecza nadobnego i rozpoczął jego uprawę w swojej szklarni. Roślina szybko zyskała popularność wśród amerykańskich ogrodników, a jej intensywna barwa idealnie wpisywała się w świąteczną symbolikę.
Wkrótce poinsecja zaczęła być sprzedawana jako roślina ozdobna na Boże Narodzenie. Stała się szczególnie popularna dzięki rodzinie Ecke z Kalifornii, która w XX wieku rozpoczęła jej masową produkcję. Paul Ecke Senior opracował metodę rozmnażania roślin, która pozwalała uzyskać gęste, zwarte krzewy idealne do dekoracji wnętrz. To właśnie dzięki rodzinie Ecke poinsecja stała się symbolem amerykańskich świąt i trafiła do milionów domów na całym świecie.
Kontrowersyjna nazwa
Obecnie każdego roku w Stanach Zjednoczonych w ciągu sześciu tygodni sprzedaje się około 70 milionów poinsecji wielu odmian uprawnych. Historia poinsecji w USA nie jest jednowymiarowa. Poinsett był właścicielem niewolników i aktualnie podnoszone są głosy domagające się zmiany nazwy rośliny. Zwolennicy zmiany sugerują, że zamiast „poinsecja” powinna być używana tradycyjna nazwa aztecka, odzwierciedlającej rdzenne pochodzenie.
Kiedy wilczomlecz nadobny trafił do Europy?
Do Europy poinsecja dotarła nieco później, bo w połowie XIX wieku. Pierwsze egzemplarze pojawiły się w ogrodach botanicznych Francji i Anglii. Początkowo była uprawiana jako ciekawostka botaniczna i rzadko spotykana w prywatnych ogrodach. Dopiero rozwój szklarni oraz możliwość kontrolowania temperatury i światła pozwoliły na szerszą uprawę tej rośliny. W miarę upływu lat poinsecja zyskała popularność jako roślina doniczkowa i stała się jednym z najczęściej sprzedawanych gatunków w okresie zimowym.
W Polsce gwiazda betlejemska pojawiła się znacznie później. Dopiero w drugiej połowie XX wieku zaczęto ją sprowadzać na większą skalę. Szybko zdobyła popularność dzięki intensywnym barwom i długotrwałemu kwitnieniu. Dziś w wielu domach jest nieodłącznym elementem bożonarodzeniowych dekoracji.
Zobacz także: Gdzie powinien stać grudnik? Nie każdy parapet jest dobry dla kaktusa Bożego Narodzenia
Jak gwiazda betlejemska stała się najpopularniejszym kwiatem bożonarodzeniowym?
Poinsecja zawdzięcza swoją symbolikę wspomnianej już legendzie o biednej dziewczynce z Meksyku. Od tego czasu roślina zaczęła symbolizować szczerość intencji i bezinteresowny dar. Kolor czerwony stał się znakiem miłości i ofiary, a kształt przykwiatków przypominać miał gwiazdę prowadzącą Mędrców do Betlejem.
Dzięki tej symbolice poinsecja idealnie wpisała się w tradycję Bożego Narodzenia. Jej kolory – czerwień i zieleń – stały się jednocześnie barwami świątecznymi. Współczesna uprawa pozwala uzyskać także inne odmiany, między innymi białe, różowe i kremowe, jednak to klasyczna czerwona wersja wciąż pozostaje najbardziej rozpoznawalna.
Czy gwiazda betlejemska jest rośliną trwałą?
Choć w wielu domach traktujemy poinsecję jako roślinę jednoroczną, w rzeczywistości jest byliną. Przy odpowiedniej pielęgnacji może kwitnąć przez kilka lat. Po przekwitnięciu należy przyciąć pędy i ograniczyć podlewanie, aby roślina przeszła w stan spoczynku. Wiosną znów wypuści nowe liście, a przy zapewnieniu odpowiednich warunków zakwitnie kolejnej zimy.













