Jak wygląda wrotycz? Roślina kiedyś jadalna, dziś uznana za niebezpieczną

Wrotycz pospolity (Tanacetum vulgare) to roślina o intensywnym, korzennym zapachu, żółtych koszyczkach i mocno pierzastych liściach, które przypominają liście paproci. Gatunek od wieków uznawano za leczniczy i przyprawowy, lecz jego silne działanie doprowadziło do tego, że dziś obowiązuje zakaz wprowadzania go do obrotu i stosowania jako produktu spożywczego. Poradzimy, jak rozpoznać wrotycz, dlaczego był tak ceniony i czemu obecnie uchodzi za niebezpieczny.

Jak wygląda wrotycz pospolity?

Wrotycz kojarzymy z miedz, łąk i skrajów lasów. Najłatwiej rozpoznamy go po jaskrawożółtych, płaskich kwiatostanach przypominających małe guziki, dlatego dawnej często nazywano go mlecznicą. Tworzą je gęste baldachy, które wyrastają na sztywnych, wyprostowanych łodygach.

Liście są głęboko powcinane, podłużne i intensywnie pachnące – po roztarciu wyczuwamy korzenno-ziołowy aromat z nutą kamfory. Roślina dorasta zwykle do 1–1,5 m wysokości, a jej łodygi są mocne, często czerwonawe u podstawy.

Charakterystyczne cechy:

  • żółte, płaskie koszyczki kwiatowe bez płatków języczkowatych,
  • liście podobne do paproci, ostro zakończone, ciemnozielone,
  • silny, przenikliwy zapach,
  • sztywna, wzniesiona łodyga.

To jedna z bardziej wyrazistych roślin spotykanych w naturze i już z daleka zwraca uwagę.

Zobacz także: Piękny i szlachetny, ale wybitnie niebezpieczny. Cis to jedna z najbardziej trujących roślin, która ratuje chorych na raka

Czy wrotycz naprawdę dodawano do potraw?

Tak – choć dziś brzmi to zaskakująco. W kuchni dawnych czasów używano wrotyczu jako gorzkiej i aromatycznej przyprawy, podobnej nieco do gałki muszkatołowej i ziół korzennych. Zanim rozpowszechnił się chmiel, dodawano go do napojów, piwa i nalewek. Z tego względu nazywano go też piżmem lub piżmówką. Liście i młode pędy trafiały do:

  • farszów mięsnych,
  • ciast wielkanocnych (tzw. „ciasto wrotyczowe”),
  • nalewek o działaniu „wzmacniającym”.

Jednak takie użycie miało charakter ludowy i tradycyjny – już wtedy zdawano sobie sprawę, że roślina działa silnie i wymaga ostrożności.

Wrotycz pospolity rosnący na łące
Wrotycz kojarzymy z miedz, łąk i skrajów lasów. Najłatwiej rozpoznamy go po jaskrawożółtych, płaskich kwiatostanach przypominających małe guziki / Fot. Pexels.com

Dlaczego dziś wrotycz jest „zakazany”?

Wrotycz zawiera tujon – związek neurotoksyczny, który w większych dawkach może być szkodliwy. Z tego powodu:

  • nie wolno sprzedawać go jako produktu spożywczego,
  • nie stosujemy go w kuchni,
  • nie wprowadzamy do obrotu suplementów z wrotyczem.

Prawo nie zakazuje posiadania rośliny w ogrodzie ani jej obserwowania w naturze – chodzi wyłącznie o ograniczenie jej spożywania i przetwarzania na produkty lecznicze bez kontroli.

Czy wrotycz ma właściwości lecznicze?

W medycynie ludowej stosowano go na pasożyty, bóle brzucha, a nawet jako środek przeciwzapalny, dlatego naywano go nawet robaczym zielem (z powodu właściwości przeciwpasożytniczych i umieszczania w trumnach). Obecnie uznaje się, że roślina ma zbyt silne działanie do samodzielnego używania wewnętrznego.

Zewnętrznie bywa wykorzystywana w ogrodnictwie – napary z wrotyczu stosujemy jako domowy środek odstraszający mszyce, mrówki i gąsienice. To zastosowanie uznaje się za bezpieczne.

Zobacz także: Tojad to najbardziej trująca roślina w Polsce. Jednak z upodobaniem sadzimy ją w ogrodach

Czy wrotycz rośnie w ogrodach?

Wrotycz rośnie chętnie i bywa nawet zbyt ekspansywny. Korzeni się silnie i szybko rozrasta, dlatego sadzimy go ostrożnie lub ograniczamy barierami korzeniowymi. Warto pamiętać, że jego intensywny zapach odstrasza niektóre owady – dawniej sadzono go przy stodołach i oborach.

Podziel się swoją opinią