Balkon utonie w niebiesko-fioletowych kwiatach. Pszczoły, motyle i koty będą wdzięczne

Kocimiętka potrafi odmienić nawet niewielki balkon. Gdy zakwitnie, tworzy błękitną falę, która cieszy oczy od wiosny do jesieni. To roślina łatwa w uprawie, odporna na suszę i bardzo dekoracyjna. Wystarczy dobra doniczka, słoneczne miejsce i odrobina naszej uwagi. Poradzimy, jak uprawiać kocimiętkę w donicach na balkonach i tarasach.

Dlaczego warto mieć kocimiętkę na balkonie

Kocimiętka jest rośliną wieloletnią. Jej niebieskofioletowe kwiaty pojawiają się w maju i często utrzymują się aż do września. Gdy zetniemy pierwsze przekwitnięte kwiaty, roślina zakwitnie ponownie. Dzięki temu nasz balkon może wyglądać świeżo przez cały sezon. Kocimiętka ma też przyjemny, lekko miętowy zapach. Liście pachną nawet po lekkim potarciu. Kwiaty przyciągają pszczoły i trzmiele, co cieszy, gdy chcemy stworzyć balkon przyjazny owadom.

Roślina wygląda lekko, a przy tym dobrze komponuje się z innymi. Możemy ją łączyć z lawendą, szałwią czy ziołami. Kocimiętka wypełnia puste miejsca i miękko otula doniczki. Gdy posadzimy ją gęsto, zacznie się przewieszać. Tworzy wtedy efekt miękkiej poduszki, która zwisa z krawędzi balustrady.

Pszczoły i inne zapylacze uwielbiają kocimiętkę
Pszczoły i inne zapylacze uwielbiają kocimiętkę / Fot. Pixabay.com

Jak wybrać miejsce i doniczkę

Kocimiętka lubi słońce. Najlepiej rośnie tam, gdzie przez kilka godzin dziennie docierają promienie. Gdy stoi w cieniu, kwitnie słabiej i ma mniej zwarty pokrój. Dlatego wybieramy dla niej najbardziej nasłonecznione miejsce na balkonie. Doniczki nie muszą być głębokie, ale ważne, by miały odpływ. Gleba nie może być zbyt wilgotna. Woda powinna swobodnie odpływać po każdym podlewaniu.

Ziemia powinna być lekka i przepuszczalna. Możemy użyć gotowej mieszanki do ziół. Czasem warto dodać trochę piasku lub perlitu, żeby podłoże nie zbijało się w twardą bryłę. Gdy sadzimy kocimiętkę w większej donicy, lepiej nie wciskać jej zbyt gęsto. Roślina rozrasta się wszerz i potrzebuje miejsca na korzenie.

Zobacz także: Lawenda czy kocimiętka? Które fioletowe kwiaty posadzić na rabacie?

Podlewanie i nawożenie – bez przesady

Kocimiętka nie lubi nadmiaru wody. Lepiej znosi chwilową suszę niż przelanie. Dlatego podlewamy ją wtedy, gdy wierzchnia warstwa ziemi jest sucha. W upalne dni robimy to raz dziennie lub co drugi dzień. W chłodniejsze wystarczy podlewanie dwa razy w tygodniu. Doniczki powinny mieć otwory odpływowe. Inaczej korzenie mogą zacząć gnić.

Nawożenie nie musi być intensywne. Wystarczy raz na dwa tygodnie użyć nawozu do roślin kwitnących. Zbyt częste nawożenie może sprawić, że roślina wypuści dużo liści, ale mniej kwiatów. Warto też pamiętać, że kocimiętka dobrze znosi ubogie warunki. Nie potrzebuje codziennego doglądania.

Przycinanie dla obfitego kwitnienia

Kiedy kocimiętka przekwita, możemy ją przyciąć. Nie trzeba tego robić bardzo nisko. Wystarczy ściąć kwiatostany wraz z górnymi liśćmi. Roślina wypuści wtedy nowe pędy i zakwitnie ponownie. Zwykle robimy to pod koniec czerwca i na początku sierpnia. W ten sposób wydłużamy czas kwitnienia.

Jesienią również przycinamy roślinę. Usuwamy zaschnięte łodygi i skracamy pozostałe. Dzięki temu wiosną roślina łatwiej ruszy z nowym wzrostem. Kocimiętka jest odporna na mróz, więc może zimować w doniczce. Warto jednak zabezpieczyć ją przed silnym wiatrem i mrozem. Doniczki ustawiamy blisko ściany i przykrywamy gałązkami iglastymi lub agrowłókniną.

Zobacz także: Kocimiętka odstrasza komary, mole i kleszcze. Koniecznie posadź ją w ogrodzie

Jak rozmnażamy kocimiętkę

Najprościej rozmnożyć ją przez podział. Wiosną lub jesienią wyjmujemy roślinę z doniczki i dzielimy bryłę korzeniową na kilka części. Każdą sadzimy w nowym pojemniku. Można też spróbować rozmnażania z sadzonek. Wybieramy zdrowy pęd, odcinamy go i wkładamy do wody lub wilgotnego podłoża. Po kilku tygodniach powinien wypuścić korzenie.

Kocimiętka łatwo się przyjmuje. Nie potrzebuje skomplikowanych zabiegów. Dobrze rośnie nawet u początkujących. Jest idealna dla tych z nas, którzy chcą zacząć przygodę z balkonowym ogrodem.

Czy kocimiętka rzeczywiście działa na koty?

Tak, niektóre koty bardzo reagują na zapach tej rośliny. Liście zawierają związek chemiczny o nazwie nepetalakton. Działa on na układ nerwowy kota i może wywołać krótkotrwałe pobudzenie. Zwierzak może się tarzać w liściach, lizać je i mruczeć. Nie wszystkie koty reagują tak samo. Szacuje się, że tylko część z nich ma receptory wrażliwe na ten związek.

Jeśli mamy kota, warto sprawdzić jego reakcję. Możemy posadzić jedną doniczkę specjalnie dla niego. Jednak nie należy pozwalać kotu zjadać zbyt dużo liści. Dla bezpieczeństwa obserwujemy, jak zwierzę się zachowuje. Kocimiętka nie jest toksyczna, ale zbyt duże ilości mogą podrażnić żołądek.

Czarny kot w kocimiętce
Czarny kot w kocimiętce / Fot. Canva.com

Balkon w odcieniach błękitu

Gdy kocimiętka zakwitnie, nasz balkon zmienia się nie do poznania. Błękitne kwiaty przyciągają wzrok z daleka. Łagodny zapach, delikatny szelest liści i obecność pszczół sprawiają, że czujemy się bliżej natury. Możemy usiąść z kubkiem herbaty i obserwować, jak kwiaty kołyszą się na wietrze.

To roślina, która nie wymaga wiele, a daje dużo. Dobrze wygląda w każdej aranżacji. Możemy zestawić ją z ziołami, trawami lub kwiatami jednorocznymi. Świetnie prezentuje się też solo, w dużej donicy. Wystarczy ją raz posadzić, by już co roku wracać do niej z przyjemnością.

Podziel się swoją opinią